Fortuny Esperanzo i Sherry Petrocelli.

– Bo bałam się, że odbierze mi go Richard Mann. Kiedy dostaliśmy pierwszy sygnał o
Rainie. Gdy tylko miał problemy lub coś go trapiło, zawsze chodził do niej.
sosie. Od zapachu jedzenia Rainie aż zaburczało w brzuchu, ale kiedy wzięła do ręki widelec,
nad tym, żeby stać się lepszym człowiekiem. Na krótko przed wypadkiem
granatowej sukience, ale miała dobrotliwy uśmiech i błyszczące niebieskie oczy. Wydawało
Skręcić! Skręcić! Boże, skręcić! Amanda Jane Quincy szarpnęła kierownicą...
Teraz powiedz, dlaczego akurat tej nocy pojechałeś do swojej byłej żony!
przebiegle: - ale nie ojcem.
Zerknęła na zegarek. Dziesięć po siódmej. Znów zaczęła się denerwować.
pamięci. – Rainie uśmiechnęła się słodko do Vander Zandena. Jej sarkazm nie umknął jednak
- To jest powołanie. Chyba pani to rozumie?
o to, co mu jeszcze zostało.
całe mnóstwo więźniów. Może cię namierzyć jakiś neonazista, który nienawidzi
jakby się bał, że nawet wydech może ją wystraszyć. Nie ruszał się, więc ona

– Niech to szlag – mruknęła i znowu zobaczyła swoje odbicie w resztkach lustra.

Śmiech Quincy’ego sprawił Rainie dziwną satysfakcję. Mogła się założyć, że agent
jest życie.
- Jakie to romantyczne. Więc Mandy bzykała się z Lanym czy nie?

- Mój ojciec... - szepnął. - Mój ojciec...

– Nie.
Kilka sekund później pojawił się Tony we własnej osobie, podłączony do iPoda, z
O jedenastej sprawa była załatwiona – rozmawiał z człowiekiem z firmy, która

broni.

robił. – O to, że odezwie się twoja kalifornijska przeszłość?
– Mówię tylko, że przynosisz ludziom pecha, nic więcej – wycofał się Bledsoe.
kostnicy. Zaledwie dwadzieścia cztery godziny temu były młode i niewinne. Zapewne